Tag Archives: Karnawał Blogowy

Karnawał Blogowy to akcja polegająca na pisaniu notek na określony temat, który ustalany jest przez przechodniego opiekuna.

Dodatek – Nie kwestionuj zajebistości

Dodatek – Nie kwestionuj zajebistości
Dodatek – Nie kwestionuj zajebistości

Pisałem wcześniej w ramach Karnawału Blogowego o potrzebie nie kwestionowania dobra postaci. Dyskusja w komentarzach pokierowała wyjaśnieniami w stronę, o którą nie do końca mi chodziło.

Możliwe jest istnienie na sesjach nienaruszalnych prawd, jak choćby ta „Dobroć naszych postaci nigdy nie jest kwestionowana”. Nazwę je Monolitami Prawdy. Inne ciekawe monolity to „Nigdy nie jesteśmy świadkami przemocy na dzieciach”, „Nasze postacie nie mogą zginąć” lub „Erotyzm tylko za kotarą”.

Ten który najbardziej mnie interesuje w kontekście do poprzedniego wpisu to „Nie Kwestionuj mojej zajebistości”. Ta zasada jest świetnie ukazana w większości filmach akcji – przeciwności nie służą do pokazania jak słaby jest bohater, ale do ukazania, że nawet jeżeli padnie na pysk to po chwili wstanie, pokonując słabość.

Jako gracza mogło by mnie interesować kwestionowania zajebistości mojego bohatera, ale równie dobrze mogę tego zupełnie nie chcieć. Wtedy uderzenie w ścianę spowoduje, że umorusany, kaszląc, wstanę i otrzepię się, aby skopać dupę temu złemu.

27.30 Nie kwestionuj dobra

27.30 Nie kwestionuj dobra
27.30 Nie kwestionuj dobra

Obecny temat Karnawału Blogowego to „Zło”. Więcej na blogu Setharium.

Fantasy. Drużyna Graczy to grupa bohaterów, związanych przyjaźnią podróżujących po świecie w poszukiwaniu przygód.

W wiosce dowiadują się, że wieśniacy są nękani przez pobliskie plemię goblinów. Grupa niezwłocznie udaje się na miejsce i dokonuje eksterminacji. Read the rest of this entry

KB15 – Realizm my Ass

KB15 – Realizm my Ass

Wpis w ramach XV edycji Karnawału Blogowego

Na wstępie powiem, że wkurza mnie propagowany przez długi czas Realizm. Właściwie to „Realizm”, bo w takim wydaniu jest to tak naprawdę wyobrażenie o realizmie. Zacytuje Gerarda, bo fajnie napisał:

Pamiętajmy o tym, że każdy uczestnik sesji buduje swoje własne wyobrażenie na temat realizmu, na podstawie własnych doświadczeń, wiedzy fachowej, popkultury (książek, filmów, itd.) i tzw. zdrowego rozsądku. Problem w tym, że na sesjach często zdarzają się sytuacje niecodzienne, których nie doświadczamy w naszym życiu.

Gerard Heime.

Podstawą grania jest chęć gry i komunikacja. Razem budujemy elementy świata i opieramy się na tym co znamy. Ponieważ większość gier opiera się na niedoskonałym modelu symulowania rzeczywistości (Mechanika, próbująca odpowiedzieć na pytania w rodzaju: Jak daleko mogę skoczyć? Ile mogę podnieść? Jak charyzmatyczny jestem?), podczas gry staramy się naprawiać błędy. Problem jest taki, że łatając, korzystamy z naszej niedoskonałej wiedzy o świecie. U mnie na sesjach takie problemy istniały i były wkurzające, ale graczom bardziej zależało na wartkiej akcji, więc wytłumaczenie „Bo tak” podparte autorytetem Prowadzącego dawało radę.

Wydaje mi się, że bazowanie na pewnych schematach z filmów czy innych mediów jest znacznie bardziej funkcjonale. Nie chodzi mi o popularne ostatnio określenie „Konwencja”, ale po prostu o szablony w obrębie których można łatwo się poruszać podczas gry.

Potraktujmy na chwilę Realizm jako meta-mechanikę. Czemu jest ona znacznie bardziej popularna niż mechanika typu „Konwencja”? Mogę tylko próbować się domyślać, ale wygląda na to, że jest to po prostu bardziej intuicyjny sposób grania (czy argumentowania zaistnienia pewnych elementów w grze).

W drugiej kolejności może to wynikać z faktu, że opracowanie gry na podstawie modelu któregoś z opowiadań jest znacznie trudniejsze, z uwagi na konieczność analizy i dekonstrukcji.

Po trzecie to wygoda. Mało jest osób, które wychodzą poza utarte schematy (chodzi o design gier) przy tworzeniu podręczników do rpg.

Możliwe, że chodzi o coś innego: Aby poruszać się swobodnie w obrębie danego modelu, musimy go dobrze znać. Książkę, film, grę czy komiks trzeba poznać i to najlepiej przez wszystkich grających.

A chyba większości grającym, rzeczywistość wydaje się być dobrze znana.

Podsumowanie KB#11: Dodatki

Podsumowanie KB#11: Dodatki

Dziękuje wszystkim uczestnikom jedenastej edycji Karnawału Blogowego.

Niestety, nie dostałem (albo nie pamiętał) żadnego zgłoszenia do 12 edycji, więc mam nadzieje, że teraz ktoś się odezwie.

Poniżej lista wszystkich wpisów:

  1. OmletofonO Warhammerze i Dark Heresy, by Omlet
  2. AureusNie kannoniczny NPC z L5K
  3. Earthdawn AjflaDodatki i Earthdawn, by Ajfel
  4. ŚcieżkaWymarzony Trolla Dodatek, by Nimsarn
  5. SethariumLegendy Przebudzenia Ziemi, by Sethariel
  6. MK CaffeeJak przestałem się martwić i pokochałem gadżety, by Misiołak
  7. No ja nie mogęNajlepszy dodatek, by Erpegis
  8. ZegarmistrzW obronie splatbooków
  9. Dreamwalkerhttp://dreamwalker.pl/?p=124
  10. JanoFrytki do tego?
  11. SmartfoxNight City, Conan i inne
  12. Gry FabularneJestem za a nawet przeciw, Borejko
  13. InspiracjeGadżetomania, Ojciec Kanonik
  14. Trochę wolniejKB11: Dodatki, Chavez
  15. Zwój ze SkelosDodatki – Zło konieczne, Paladyn
  16. Dawno temu w PolsceKup Pan dodatek, Glinthor
  17. NimdilDodatki, dodatki, dodatki,
  18. BałaganDodatki których nie było. Gan
  19. WieżaDodatki do Nieboraków, Magnes
  20. RdoDodatki
  21. Domek WiedźmyDodatki, Aeth

Karnawał Blogowy RPG #11 – Dodatki

Karnawał Blogowy RPG #11 – Dodatki

To już 11 odcinek karnawału. Przepraszam za problemy które opóźniły jego start, tak więc karnawał będzie trwał do 13 czerwca.

Tematem 11stki będą Dodatki. Chciałbym poznać Waszą opinię na temat dzielenia gier na podręcznik podstawowy i dodatkowe, rozszerzające i uzupełniające dany tytuł. Kochacie je czy nienawidzicie? Może macie jakiś ulubiony dodatek który cenicie nawet bardziej od podstawki? Zapraszam do klawiatur.

Omletofon, O Warhammerze i Dark Heresy, by Omlet

Aureus, Nie kannoniczny NPC z L5K

Earthdawn Ajfla, Dodatki i Earthdawn, by Ajfel

Ścieżka, Wymarzony Trolla Dodatek, by Nimsarn

Setharium, Legendy Przebudzenia Ziemi, by Sethariel

MK Caffee, Jak przestałem się martwić i pokochałem gadżety, by Misiołak

No ja nie mogę, Najlepszy dodatek, by Erpegis

Zegarmistrz, W obronie splatbooków

Dreamwalker, http://dreamwalker.pl/?p=124

Jano, Frytki do tego?

Smartfox, Night City, Conan i inne

Gry Fabularne, Jestem za a nawet przeciw, Borejko

Inspiracje, Gadżetomania, Ojciec Kanonik

Trochę wolniej, KB11: Dodatki, Chavez

Zwój ze Skelos, Dodatki – Zło konieczne, Paladyn

Dawno temu w Polsce, Kup Pan dodatekGlinthor

Polterblog, Dodatki, dodatki, dodatki, Nimdil

Bałagan, Dodatki których nie było. Gan

Bagno, Dodatki do Nieboraków, Magnez

Polterblog, Dodatki, Rdo

Domek Wiedźmy, Dodatki, Aeth

[KB7] Gracze? This is Spartaaa!

[KB7] Gracze? This is Spartaaa!

Wstęp

Ten wpis uczestniczy w 7 części Karnawału Blogowego RPG, zapoczątkowanego onegdaj przez Borejkę. Obecną kolejkę stawia Wam Enc na swoim blogu 3k10.

Kiedyś, po roku grania albo za rzadko, albo w stylu który zupełnie mi nie odpowiadał, nadal miałem ochotę grać. Problem w tym, że nie potrafiłem znaleźć odpowiadającej mi grupy z odpowiednim MG. Tak więc postanowiłem nauczyć się prowadzić innym tak, jak sam chciałbym grać.

Po dwóch z hakiem latach prowadzenia miałem dosyć. Gracze oczekiwali fajnej sesji, ja na podstawie paru niejasnych wskazówek miałem im poprowadzić.

[stextbox id="black" float="true" align="right" width="180"]Gracze są tępi jak jasna cholera![/stextbox]Gracze są tępi jak jasna cholera! Niby jak można sądzić, że na podstawie luźnej historyjki o postaci mam mu stworzyć zarąbistą sesję, która będzie inna od dotychczasowych. Skąd mam do cholery wiedzieć, że dzisiaj chciałby sesje w klimatach hrabiego Monte Cristo? No skąd, telepatą jestem? Read the rest of this entry

[KB6] Śmierć w RPG

[KB6] Śmierć w RPG

Wpis powstał w ramach Karnawału blogowego nr 6 o tematyce śmierci, ciągniętego tym razem przez Glinthora

Trzewik uknuł teorię, że Gracze mają gdzieś NPC’ów, dopóki naprawdę nie zżyją się ze światem.
Dogs in the Vineyard to gra, która potwierdza jego teorię, jednak pokazuje, że ten proces można niesamowicie przyspieszyć.

Dokładniej, modyfikacja pomysłu ja-prozaca którą dopracował i spisał Arioch, Ninja Princess Usagi-chan Go, gdzie gracze wcielają się w Królicze Księżniczki Ninja, które wędrują po krainie Kwitnącej Wiśni i osądzają tych, którzy występują przeciwko woli Cesarzowej.
Sama gra, DiTV opiera się na pomyśle, że gracze mają możliwość osądzania innych postaci poprzez mechanikę gry, nie zaś bazując na widzimiesie MG. Read the rest of this entry

[KB#4] Ulubione realia – Monastyr, którego nie było

[KB#4] Ulubione realia – Monastyr, którego nie było

Ten wpis bierze udział w 4 edycji rpgowego karnawału blogowego. Tym razem akcję za pysk trzyma Seji.

Jeszcze słowem wstępu, Zuhar również napisał o Monastyrze.

Monastyr którego nie było

Kiedy dowiedziałem się o istnieniu gry, natychmiast chciałem ją mieć. Po przeczytaniu jakiegoś artykułu w magazynie Portal, podpartego dodatkowo świetną reklamą (Plansza podzielona na pół, gdzie każde słowo miało swoje przeciwieństwo na zasadzie dobra-zła). Odkupiłem podręcznik od kumpla, który wygrał go na jakimś konkursie. Natychmiast oprawiłem go w imitacje skóry. Tak, to był poważny podręcznik który wyglądał naprawdę dobrze na półce.

Na okładce oprócz tytułu kazalem wybić słowa – Honor, Odwaga, Poświęcenie.

Przedzierałem się przez ten podręcznik i podobał mi się. Podobał mi się jego klimat.

Równolegle czytałem sobie książki o muszkieterach, a potem Piekło i Szpadę Kresa.

Byłem naładowany wiedzą i chęcią by zagrać w ten Monastyr. Read the rest of this entry

Karnawał Blogowy – Sesje które pamiętam, z różnych powodów.

Karnawał Blogowy – Sesje które pamiętam, z różnych powodów.

Najważniejsze sesje w moim życiu.

Wpis powstał w ramach 3 Karnawału Blogowego.

Wspominam z różnych powodów 3 sesje:

  1. „Pierwszą sesję” w moim życiu.
  2. The Real Wampir Maskarada
  3. Beast Hunter z Final Fantasy hack

Sesja pierwsza a tak naprawdę druga

W drugiej klasie gimnazjum, mój kumpel kilka dni przed jego urodzinami powiedział, że będą jego znajomi z klasy i zagramy w grę RPG. Poprowadził mi najpierw 20-30 minutową sesję, tak, abym orientował się co nieco w arkanach gry.

Nie zaczęło się ciekawie. Kiedy sprzedałem podczas pierwszej sesji ckm za 100$, Bartek (czyli ten od urodziny) opowiedział to reszcie, która to wyśmiała (ckm kosztował jakieś 1000$). Ok., to traumatyczne przeżycie odbiło się na mojej i tak już zrytej psyche. Read the rest of this entry