Dodałem demotywator, mówiący o zbyt poważnym traktowaniu hobby.
Postaram się wypowiedzieć niego głębiej w tej kwestii.
- Nie będzie hosstes na konwentach. Niestety, chcesz cycków, jedź na sexcon albo targi samochodowe.
- Nie będzie reklamy w telewizji. Nie ta liga.
- Nie będzie rpg dla mas. Sorry, ludzie nie czytają książek, a Wy chcecie, aby gospodyni domowa ciepała w warhammera razem z kołem gospodyń wiejskich?
- Nie będzie profesjonalnych konkursów. Wszystko jest (i będzie) organizowane przez fanów dla fanów. Co nie znaczy, że nagrody nie będą prawdziwe.
- Nie zniknie nadęcie. Niektórzy ludzie zawsze chcą, by ktoś ich traktował poważnie i tytułował per „Docent”.
- Nie będzie pompy i fanfar. RPG to hobby, ale nie tak popularne jak np. curling. Tak, nawet curling pokazują częściej w telewizji niż RPG.
Niektórym ludziom wydaje się, że mam zamiar wciskać kit ludziom i całować ludzi w zad. Nie da rady.
To, że nie używam przekleństw i staram się być grzeczny, nie oznacza, że moja natura rewolucjonisty poszła spać.
Wstęp