W The Shadow of Yesterday istnieje pięć opisanych krain. Każde z nich ma swoją specyfikę, a ja korzystając z okazji (tj. Puszki Pandory) pozwolę Wam rzucić okiem na moją interpretacje karczmy w tym świecie.
Wpis bierze udział w Puszce Pandory, której pierwszym tematem jest „Speluna”.
Maldor
Kraina ciągłych walk. Władcy skaczą sobie do gardeł w walce o władzę. Ekonomia bazuje praktycznie wyłącznie na wymianie towarowej. Złoto i kamienie szlachetne nie wszędzie uznawane są jako środek płatności. W kraju, gdzie wiele osób przymiera głodem, ważniejsze jest jedzenie niż złoto, które wymaga podróży w cywilizowane strony.
Tam, gdzie jednak jest karczma, tam przychodzą Ci, którzy widzieli kawałek świata. Czy to żołnierze, bardowie czy awanturnicy.
Karczma w Maldorze to jedna z ostój cywilizacji. Zwykle nie powstała bez wiedzy miejscowego władcy – dlatego żołnierze Pana zwykle mogą pić i jeść po niższych cenach, o ile w ogóle muszą płacić.
Co innego, jeżeli to właściciel takiego przybytku jest ambitny. Wtedy w zamian za pewne przysługi, masz zapewniony nocleg i żywność. Przysługa to cenny towar na wymianę.
Podróżnicy są wręcz skazani na karczmy – dopóki nie zatrzymujesz się u Wielmoży, albo nie masz przyjaciół wśród normalnych ludzi, musisz iść tam, gdzie przyjmą twoją zapłatę. W mieście nie ma tego problemu, ale po co gnieść się w jakimś domostwie, skoro można iść w miejsce, gdzie znajdziesz i nocleg i ciekawe informacje.
Jeżeli posiadasz na wymianę pożądane przez zwykłych ludzi przedmioty, łatwo dogadasz się w sprawie noclegu i jedzenia w każdej zapadłej dziurze. Także bardowie, kapłani i inni poważani osobnicy mogą liczyć na większą przychylność, jeżeli opowiedzą coś ciekawego.
Jeżeli jednak chcesz za darmo skorzystać z gościny, w dowolnym miejscu, nawet karczmie, zawsze jest na to sposób. Możesz być kimś sławnym, w dobry lub zły sposób. Jeżeli spaliłeś kilka karczm, gdzie zapytano Cię o zapłatę, w kolejnej albo natychmiast rzucą się na Ciebie, albo ugoszczą bez słowa. Jeżeli jesteś bohaterem, licz na swoich fanów i tych, co chcą posłuchać o tym, jak ubiłeś bandę maruderów trzy miesiące temu.
Ba, jest nawet umiejętność, darmozjad! Tak więc twoja postać może wręcz specjalizować się w jedzeniu na krzywy ryj.
Ammeni
Ammeni to kraina będąca połączeniem Chin oraz dekadenckiej szlachty francuskiej. Jakieś 5% społeczeństwa tonie w bogactwie. Reszta albo jest niewolnikami, albo wolnymi ludźmi, którzy starają się zajść jak najwyżej.
Ammeni to styl. Tutaj karczma z Maldoru jest przeznaczona wyłącznie dla najbardziej ubogich osobników. Szanujesz się? Idziesz to zajazdów, które posiadają w swoich ofertach łaźnie, smaczne potrawy, narkotyki i kobiety do towarzystwa.
Wypoczynek w takich miejscach doprowadzono do poziomu sztuki. Jednak nie należy zapomnieć, że Ci sami artyści od kulinariów, narkotyków czy miłości są też zwykle wprawieni w zadawaniu śmierci. Nie rzadko bywało tak, że ktoś stracił czujność od tych wszystkich przyjemności i zapłacił za to swoim życiem.
Jeżeli nie masz jak zapłacić za te usługi, licz się z tym, że popadniesz w dług. W najlepszym razie spłacisz go jakąś przysługą, w najgorszym razie swoją wolnością. Niewolnicy zawsze są w cenie.
Khale
Krótka piłka – nie ma tutaj karczm. To obce pojęcie wśród istniejących tutaj plemion.
Jednak mają coś lepszego – gościnność. Pomimo trwającej tutaj wojny partyzanckiej z Ammeni, praktycznie każde plemię szanuje wszystkie osoby, które zna świat na zewnątrz. Informacje są im bardzo potrzebne – od możliwości tworzenia lepszych ostrzy, przez sztukę leczenia a skończywszy na ostatnich wydarzeniach ze świata.
Nie jesteś agresywny i masz coś ciekawego do powiedzenia? Plemię Cię ugości i wysłucha.
Wspomniałem już o trwającej wojnie – Ammeni ciągle posuwa się w głąb lasu, tworząc obozy warowne wzdłuż granicy, którą chcieli by uważać za własną. Khalijskie plemiona mają to w nosie i potrafią przeniknąć przez linię obozów i uderzyć za linią tego sztucznego frontu w osadników.
Jednak w obozach warownych jest bezpiecznie, do czasu większej ofensywy dzikich. Jeżeli jesteś po stronie Ammeni, czy to jako czarownik, najemnik czy zwiadowca, możesz liczyć na swoje miejsce w koszarach. Ponieważ ciągle brakuje ludzi, przyjmuje się coraz więcej awanturników, skuszonych możliwością grabienia i zabijania, dlatego łatwo dostać się w szeregi wojska.