Tag Archives: Recenzja

Bongo Boom Battlegrounds

Bongo Boom Battlegrounds

bongo boom battlegroundsBongo Boom Battlegrounds to gra zainspirowana rytmiczno-muzyczną grą z PSP Patapon.

W pierwowzorze byliśmy bogiem dla stworzonek-cyklopów.

Gra była bardzo oryginalna. Za pomocą bębna wydawaliśmy im rozkazy, które ochoczo wykonywały. Sztuka polegała na tym, aby zachować rytm – im dłuższej utrzymywaliśmy rytm, tym lepiej walczyli nasi żołnierze. Kiedy rytmiczne combo osiągnęło zenit, stworzonka wchodziły w szał bojowy.

Masę fajnych bossów, rodzajów wojowników, taktyk. Kolorowo, płynnie itp.

Zatem jak na tle swojego pierwowzoru wypada BBB? Read the rest of this entry

Recenzja Jesiennej Gawędy

Recenzja Jesiennej Gawędy

Jakiś czas temu napisałem dwa akapity o Jesiennej Gawędzie na stronie Wydawnictwa Portal. Przed recenzją pozwolę zapoznać się z tym tekstem tutaj:

Portalowi na 10 lecie zebrało się na wspominki, są audycje, wydają Jesienną Gawędę. Pod newsem o wydaniu zbioru w serwisie Polter.pl rozgorzała walka o to, czy JG zatruła umysły rpgowców na długie lata. Pomyślałem wtedy “co właściwie wiem o tym cyklu, który miał podobno wielki wpływ na styl gry w Polsce?”*. Wspomniałem kiedyś na swoim blogu o JG jako przykładzie wyjścia z sytuacji, w której podręcznik nie za bardzo mówi jak prowadzić i jak grać w dany system, pozostawiając to grającym. Tutaj JG miał raczej dobry wpływ, bo ułatwił, przynajmniej MG, przygotowanie do gry i samo prowadzenie. Pytać się można, czy to JG trafił na pewien trend w środowisku czy ten trend wytworzył.

Mnie to zupełnie ominęło, przynajmniej w formie grania w tym stylu w
Warhammera. Rozpocząłem granie od sesji z początkującymi i najpierw nabrałem własnego doświadczenia a dopiero potem szukałem informacji w źródłach zewnętrznych. Pomimo kupienia stosu mimów i Portali (God bless Allegro!), umknęło mi jakoś fenomen tego zjawiska. Jednak kiedy zacząłem stosować porady z obu tych gazet, moja gra zaczeła się przekształcać w coś, co kojarzy mi się dzisiaj z Jesienną Gawędą – Wszystko miało swoją konsekwencję aż do bólu, każdy błąd kończy się tragicznie itp. Wydaje mi się zatem, że skoro na bazie innych tekstów z tamtego okresu moja gra zaczeła przypominać styl z JG, to coś to mówi o tamtych czasów. Ostatecznie, rzucilem wszystko w cholerę. To nie był mój styl, ale dzięki temu, że go poznałem, mogłem określić swój własny. Zajeło mi to 3 lata. Mam zamiar kupić JG, ale jako zapis historyczny. To będzie jak lektura gazety z powstania –interesujące, ale bez przełożenia na moje sesje.

*Tak naprawdę użyłem przynajmniej dwóch przekleństw.

Nie jestem z pokolenia JG

Okładka Jesienna GawędaJesienna Gawęda to jubileuszowy zbiór artykułów z serii o tej samej nazwie autorstwa Ignacego Trzewiczka, uzupełnione o komentarz Tomasza Majkowskiego. Te artykuły, to krajowa legenda, która na zawsze odmieniły sposób, w jaki u nas grano w Warhammera.

A przynamniej tak mi powiedziano. Mój pierwszy kontakt z Magią i Mieczem przypadł na przedostatni numer, tak więc to co opisuje JG, to naprawdę nie moje czasy. Moje kształcenie RPGowe opierało się głównie na materiałach znalezionych w sieci, dopiero potem udało mi się zakupić zbiór magazynów (MiMy i Portal).  Warhammer nie był moim pierwszym systemem, jednak to tę grę poprowadziłem jako pierwszą.

Moja gra miała bardzo mało wspólnego z tym, co napisał Trzewik. Ergo, fenomen tego zjawiska mnie ominął. Zatem trzymam w ręku listy z przeszłości, wspomnienia weterana, który bił się w wojnie, której odczuwam tylko skutki podczas flejmów na forach internetowych. Ba, zagrałem nawet u tego Trzewika ™ i niewiele zostało w jego prowadzeniu Jesiennej. Fakt, był to Monastyr, ale Monastyr był tym warhammerem którego zawsze chciał Ignacy. Zresztą on sam o tym informuje w ostatnim artykule „O wyborach”. Jeżeli chcecie poczytać o mojej sesji u Trzewika, zapraszam do opisu sesji Wbrew Pierwszemu Przykazaniu.

Tekst jest naprawdę ciekawy, widać, że styl znany z Neuroshimy oraz wspomianego już Monka wykształcił się u Człowieka z Gliwic już na początku jego kariery. Problem tego stylu to przerost formy nad treścią. Tylko, że to nie jest aktualny poradnik, tylko wspomnienia. Wspomnień nie można oceniać jak normalnego podręcznika czy artykułu. Możliwe, że ktoś użyje tych wspomień w sposób bezpośredni, tak jak zostały tam opisane, czego szczerze odradzam. Jednak słuchając głosu z przeszłości, można nabrać dystansu do swojej wiedzy, że pewne rzeczy już kiedyś ktoś wymyślił. Dodatkowo, jest to całkiem przyjemna lektura – owszem, wydanie 35 zł za krótką lekturę to dużo, ale to coś więcej. To Pamiętnik Ignacego Trzewika.

Zamiast oceny, po prostu polecę Wam przeczytanie tej książki. Dodatkowo, ogłaszam konkurs, w którym do wygrania jest właśnie Jesienna Gawęda. Szczegóły wkrótce.

Do kupienia w Rebel.pl za 35zł

De Profundis

De Profundis

De Profundis gra korespondencyjna Michała Oracza

Ta książka jest niezwykłym przewodnikiem po umyśle Michała Oracza, który napisał tą grę będąc zainspirowany twórczością Lovecrafta. Problem w tym, że o ile grę wspaniale się czyta, to zastanawiająca jest jednak jej przydatność podczas trwania właściwej gry.

Gra polega na korespondencji między graczami udającymi, że nasz świat skrywa przerażające tajemnice o zdarzeniach lub istotach wprost z koszmarów. Można grać w naszych czasach, można uzgodnić, że robimy to w świecie opisanym przez Samotnika z Providence, bądź też zagrać w innym ciekawym okresie historycznym.

Większość miejsca w podręczniku poświęcone jest klimatycznym tekstom, które zdają się mieć na celu wprowadzenie czytelnika w odpowiedni nastrój. Czytaj – ma sprzedać nam prosty pomysł na grę, bo ostatecznie sednem gry jest zwyczajne pisanie listów.

Jeżeli szukasz książki, która szeroko opisze zbiór technik ułatwiające lub wzbogacające grę korespondencyjną, to nie znajdziesz ich tutaj. Jeżeli szukasz sposobu, jak zaprezentować i zachęcić znajomych do pisania listów udając, że potwory czają się zaraz za rogiem, warto podrzucić im tą pozycję.

Jest to już druga edycja tej gry. W stosunku do poprzedniej edycji dodano drugie tyle materiału – głównie opisujące jak grać z użyciem poczty e-mail zamiast zwykłych, ręcznie zapisanych listów i wspominające o możliwości wykorzystania uniwersum ze znanych gier rpg.

Styl

Rating: ★★★★★ 

Treść

Rating: ★★☆☆☆ 

Wydawnictwo Portal 2009

Cena: 35 zł

Oto, co inni napisali o De Profundis:

Klanarchia vs Wolsung Runda Druga – Podręcznik

Klanarchia vs Wolsung Runda Druga – Podręcznik

Wstęp

W poprzedniej części opowiedziałem jakie były moje pierwsze wrażenia o obu grach. Teraz zrecenzuje podręczniki trochę bardziej na serio.

Wolsung

WolsungNiezwykłe czasy wymajają niezwykłych bohaterów!

Wkrocz razem z nami w niesamowity dziewiętnasty wiek, czasy magicznej rewolucji przemysłowej. Świat pełen wyzwań i tajemnic czeka na niezwykłych bohaterów, osobowości na miarę Sherlocka Holmesa, Lary Croft, Kapitana Nemo czy Mata Hari. Wciel się w wymarzoną postać i rzuć się w wir pasjonujących przygód. Odkryj groźne tajemnice, przeżyj niepowtarzalne chwile, staw czoła jednym w swoim rodzaju wyzwaniom. Dokonaj wyczynów, które trafią na pierwsze strony gazet.

Odkrycia i wynalazki, zaklęcia, góry lodowe, zbrodnie, walka wywiadów, nawiedzone posiadłości, pościgi po dachach, szaleni naukowcy, niesamowite gadżety, pojedynki pilotów, przyjęcia na sterowcach, geniusze zbrodni, pradawne świątynie zagubione w dżungli, smoki, parowe golemy – niesamowity świat Wolsunga oferuje wszystko, i jeszcze więcej.

Wolsung: Magia Wieku Pary to pełna akcji gra fabularna o przygodach niezwykłych Dam i Dżentelmenów. Read the rest of this entry

Klanarchia vs Wolsung – Runda pierwsza

Klanarchia vs Wolsung – Runda pierwsza

Klanarchia je wolsungaWstęp

To nie będzie obiektywna próba porównania tych gier. Opiszę wszystko z mojej perspektywy i przeczytacie moją opinię.

Pierwsze wrażenie.

Klanarchia

Klanarchię kupiłem jako pierwszą, w momencie premiery. Dodano do niego ładną mapę, która może służyć jako plakat na ścianę. Jest klimatyczna, ale nie damy na niej zagrać w bitewniaka w realiach Klanarchii.

Okładka KlanarchiiPodręcznik jest ciężki. Zapowiada, że jego taszczenie na sesje będzie problemem. I duży jest, to też zapowiedź. Jakaś laska na mnie patrzy, nawet fajna. Łącznie z napisem „Poczuj te emocje, gdy gra wciąga bez reszty” miała być wabikiem na młodych ludzi w empikach i innych księgarniach molochach. Niestety, nie wyszło, bo Empik przestał zajmować się sprzedażą gier RPG. Inna nadzieja, Koloporter, właśnie upada. Mają naprawdę świetne wyprzedaże, da się skompletować fajne komiksy, książki i gry, więc pospieszcie się. Read the rest of this entry

Komedia roku 2012

Komedia roku 2012

Zaczyna się niewinnie, dowiadujemy się, że neutrina mutują. Cool.

Potem kilka skoków czasowych – widzimy scenki z różnych lat z przedziału 2009-2012.

Nadal nie ma fabuły.

Pierwsza większa katastrofa i widzimy jak samochód przebija się przez piekło w stylu japońskich inżynierów czyli „just in time”. Poziom bullshitu jeszcze w normie amerykańskiego filmu.

P. B (Poziom Bullshitu) dobija do granic, kiedy samochód w czasie ucieczki przejeżdza przez upadający szklany drapacz chmur.

Jednak najlepsze dopiero przed nami. Widzimy zaraz potem etap z nowej gry na konsole o tym samym tytule. Lecimy awionetką w kanionie i unikamy upadających wieżowców, bo jak wylecimy ponad kanion, to namierzą nas rakiety i zestrzelą. P.Z. wychodzi poza skalę i zaczyna mutować.

I tak przez ponad półtorej godziny. Na koniec mamy trochę poważniejszych emocji, trochę patosu. Ot, rzadko spotykana komedia z dużą ilością efektów specialnych.

Motto filmu: „Nie możemy uruchomić silników, bo okienko w łazience nie jest zamknięte”.

Czy polecam ten film? Dla efektów specjalnych owszem. Reszta jest nędzna, ale całokształt wywołuje emocje.

Rating: ★★★½☆ 

Jeżeli lubisz filmy katastroficzne, dodaj 1 do oceny.

Czas trwania: 158 minut. Przygotujcie napoje i coś do żarcia, będziecie tego potrzebować.

Graj Twardo, Graj z Głową, Graj Fabułą.

Graj Twardo, Graj z Głową, Graj Fabułą.

zestaw_uniwersalny.35477.1180x0Podsumowanie trylogii „Graj”

  1. Recenzja „Graj Twardo”

    Rating: ★★★★★★★★½☆ 

  2. Recenzja „Graj z Głową”

    Rating: ★★★★★★★★★☆ 

  3. Recenzja  ”Graj Fabułą”

    Rating: ★★★★★★★★★☆ 

Graj Twardo Wicka było kontrowersyjne, nadało pewnego charakteru całemu cyklu. Facet, który jest bardzo znaną osobą w świecie rpg napisał artykuły które pokazują pewne metody, zaś Portal stwierdził, że warto te teksty wydać w Polsce. Ignacy zastrzegł we wstępie, że książka jest kontrowersyjna. Read the rest of this entry

Recenzja Graj Fabułą

Recenzja Graj Fabułą

Na początek ciekawostka – Na okładce widnieje Mateusz Zaród, we wstępie Trzewik informuje, że to jest almanach tegoż człowieka. Następnie przez 1/3 książki przedzieramy się przez techniki Ignacego. Czemu zatem drugiego autora nie ma na okładce? Czy to wyraz skromności czy też sprytny zabieg marketingowy (autorzy kolejnych almanachów to Wick, Ignacy, Zaród i Oracz)? Oceńcie sami.

Tak więc Trzewik pisze, że nie jest autorem tej części, bo Mateusz nadesłał mu tyle fajnych pomysłów, że szturmem wziął dla siebie chwałę i glorię. Oprócz tych dwóch osób, znajdzie się też trzecia – Parę pomysłów podrzucił nam Multi. Dla ułatwienia, w razie gdybyście chcieli podziękować za technikę, która zmieniła Waszą sesję na lepsze, przy każdej z nich jest nick autora.

Read the rest of this entry

Recenzja Graj z głową

Recenzja Graj z głową

Opowiem Wam o moim podejściu do RPG, które wykształciło mi się przez parę lat grania.

Jego głównym punktem jest to, że jeżeli gra nie zawiera instrukcji jak grać, to jej nie dotknę. Nie interesuje mnie gra z wielkim opisem świata albo dużą ilością tabelek. To są sprawy drugorzędne. Zasadniczym wyróżnikiem gry ma być sposób w jaki mam nią grać. Jeżeli w podręczniku tego nie ma, to wolę wsiąść jakąś uniwersalną mechanikę która będzie pasowała do danego typu gry, zaś świat stworzę na bazie książek, filmu itp.

Bo istnieje takie odwieczne prawo naszego hobby: Podręczniki czyta tylko MG. Skoro tak jest, to chciałbym, abym znalazł w nim porady jak prowadzić, a nie rozwlekłe, nic nie wnoszące opisy.

I dostaje w swoje ręce podręcznik, który mówi jak grać. Nie ma tam opisu świata ani mechaniki. Są konkretne porady. Dlatego cenię tą książeczkę wyżej niż jakikolwiek rpg wydany po polsku. Read the rest of this entry

Recenzja Graj Twardo

Recenzja Graj Twardo

W grze RPG chodzi o emocje. Jeżeli nie przejmujemy się wydarzeniami na sesji, pozostaje nam jedynie spotkanie znajomych, którzy opowiadają sobie bezbarwne historyjki o nudnych rzeczach. John Wick mówi o emocjach i jest w tym niezły. Sam twierdzi, że jest świetny.

Graj Twardo (org. Play Dirty co znaczy bardziej – Graj Niefair albo Nieczysto) to dzieło dawnego Wicka, który jest młodszy i pełen wściekłości. To widać, i to bardzo.

Generalnie uważam, że warto kupić tą książkę. W dalszej części recenzji dowiecie się dlaczego.

Pierwsze uderzenie – Ten człowiek jest chory

Pierwszy a raczej zerowy rozdział pokazuje nam metody bezwzględne. Pokazuje jak używać wad bohaterów graczy tak, że żałują tego, że je wybrali. I to nie jest wbijanie szpili, tylko zrzucenie bomby burzącej dokładnie tam, gdzie zaboli to najbardziej. To są dobre metody, ale… Read the rest of this entry